2009-10-31 11:15:22 >> ... popłynąć znowu na fali spojrzeń ludzkich. Zawładnąć sercem skruszonym w codzienności. Pozwolić sobie na tą chwilę uniesienia i razem z żółtymi liśćmi klonu, zwiedzić przestrzeń pomiędzy konarem a ziemią. Tak zwyczajnie po raz kolejny zatracić się w ciemności i świetle. Czuć Możność samą w sobie... Tak będzie. Ponieważ sama jestem sobie falą. Moje oscylacje nie zależą od wiatru ludzkich ocen. Jestem uzależniona od wewnętrznych pływów księżycowych-które powtarzam sa moje. Mroźne powietrze po raz kolejny zaprasza mnie do działania, do tańca śpiewu i poznania świata. Do zapuszczenia się w nieprzeniknione gąszcze złotych lasów, kryjących odwieczne tajemnice. Jestem zdolna, powtarzam się...jestemz dolna bo uwierzyłam że marzenia sa częścią mojej nowej rzeczywistości-która się spełnia i wypełnia mój umysł serce i ciało. Istota duchowa, fizyczna i ta intelektualna są jednym. Nareszcie zaszła harmonia.. I gra wszystko gra jak harfa eolska delikatnie subtelnie i romnatycznie...Poezja muzyka i gra czynia cuda... skomentuj (0) 2009-07-19 12:00:12 >> .. Utopiłam Cię w fioletach. Kwitniesz jak piękna Orchidea w wilgotnym lesie tropikalnym, i coraz wyraźniej w mych marzeniach kreślisz się, stajesz się już nawet na jawie. Staniesz się moim przeznaczeniem bo należysz do mnie, bardziej niż cokolwiek innego. Jesteś jak wchód słońca, który następuje w najmniej oczekiwanych momentach, bez względu na to czy to środek dnia czy poczatek nocy. Z każdym brzmieniem codzienności nabierasz blasku i siły , z każdym pięknym snem moc twojego istnienia mnie poraża i dodaje pewności. Wygram. Cena jest niewyobrażalnie wysoka- rezultatem szczęście. Tagi: marzenia i cel skomentuj (0) 2009-06-17 11:35:10 >> ... kiedy się żyje, dopóki się żyje wierzy się. Nawet w momencie keidy zycie z nas uchodzi- wierzymy. I choć ktoś mi powiedział że religia jest tylko placebo dla mas, to ja dalej wierze.. Nieufam natomiast temu kto to mówi. I nie chodzi tylko o Boga. Chodzi ... jeszcz enie wiem o co msuze się zastnaowic aby ubrac to w słowa .. skomentuj (1) 2009-06-06 11:51:57 >> ... i nawet jeśli nie jestem w stanie wpaść na tak genialną myśl jak Einstein i nie potrafię stworzyć nic na miarę ogólnej teorii względności- to i tak mam piękny umysł. Prawdopodobnie, jestem stworzona do rzeczy małych. Nie oznacza to jednak że mam sie poddać i robić nic. Czy Świat by istniał? Czy funkcjonowałby prawidłowo gdyby nie armia zrzeszająca tysiące- jak nie miliony- ludzi przeznaczonych do wykonywania sprawek mniejszych? Czy można by upiec chleb z samych drożdży? Czy cesarz wykarmiłby tysiące podwładnych gdyby nie kilkuset sadzących ryż wieśniaków? Czy można zrezygnować z siebie, gdy to co chce się robić, ma być przeznaczone innym ludziom i samo w sobie okupione jest zepchnięciem siebie na margines? A może to ego tak zagłuszyła moją świadomość iż wydaje mi się to- co wydaje? Sny znowu męczą swą niezrozumiałościa i sa nazbyt realne. Gdyby tak przynajmniej na pewien czas móc nic nieczuć... Wyłączyć się i tak robotycznie, mechanicznie wykonywać swe zadania. Jedno jest pewne. Intelekt nie zdominuje mojej osbowości- pozwole działać intuicji. algorytmy i struktury danych skomentuj (0) 2009-06-01 15:33:25 >> ... jesteśmy we dwoje. Ja nie jestem twoja a ty nie nalezysz do mnie. Zaufałeś. Oddałeś.Mi. Siebie. Powierzyłeś swe istnienie moim rękom i ciągle ufasz. Zapchlone istnienie które mozna zmiażdżyć. Bez miłości. I już nie jesteś nawet znajdą, bo jesteś najserdeczniejszym gościem z rozmaitymi zachciankami. Wpuściłabym Cię do łóżka ale tak nie można, znamy się tak krótko, to grozi jakąs niebezpieczną chorobą. Po tym się teśkni, płacze i wzdycha po nocach. Po tym zaczyna się kochac i przywiązywać , i to ciepłe miejsce po twoim Ciele... i ta smycz ah ta smycz .. skomentuj (0) 2009-05-29 20:28:53 >> ... jak piosenka w obcym języku, poruszająca serce nutą i melodią niezrozumiałego języka. Jak kolor którego nie potrafię nazwać. Egzystujące piękno, które trzeba odkryć, jak uśmiech dobrze znanej osoby. Jak schody przed którymi stoję i muszę na nie się wspiąć w mało wygodnych butach. Jestes jak dźwięk niepewny w mojej głowie, który choć się zrodził nigdy nie stanie się falą dźwiękową i nie zabrzmi w niczyich uszach. Jestem cała czarna, jak początek rozważań nad fizyką kwantową. Czarne ciała świecą najjaśniej...Ja Świecę jasno, choć dopiero rozbłysnę.Jak gwiazda. Tak jak ona, rozbłysnę po to aby zgasnąć. Surrealistycznie utopię się w kałuży na drodze zlewając się z niebem i zabiorę tajemnicę. skomentuj (0) 2009-05-23 16:44:14 >> ... chcąc od Ciebie coraz więcej, cofam się- pełna obaw. Nie jestes jak Zdrowy Rozsądek. Nie myślę racjonalnie, ty tak- poprostu poddajesz mnie swemu działaniu, kształty następuja po sobie, kolory zachodzą jeden na drugi. Budujesz w okół mnie sieć z której sama nie potrafie sie wydostać..a przeciez jesteś tak kruchy, tak łatwo Cię przerwać. Jednak sama nie umiem, nawet gdy zamkne oczy- czarny to tez kolor, choć zakazany. Impresjonistycznie tak, zaklęta we własnych kompleksach. Rosnę do rangi drzwi: pchnij lub ciagnij. I tak mnie szarpiesz, lub popychasz; zamykasz tak poprostu z trzaskiem! Zostawiasz z niczym choć oferujesz mi całe naręcza skarbów.To ja nie potrafie ich przyjąć, tak jak daltonista nie widzi kolorów...To nie jego wina...Poprostu nie jestem zdolna. Boję sie Ciebie, tego że wyrządzisz mi krzywdę, uposledzona emocjonalnie. Zamykam się krzycząc głośno że "zrobię to !" -Aby ktoś mnie zatrzymał. Ciebie nie zdołam.. ale gdybyś dał się choć raz schwycić za rękaw. życie skomentuj (0) |